Blog

Uwaga, uwaga! Widzę po statystykach, jak sracie na okoliczne działy, więc przypominam, że mój blog, to nie tylko blog - to również kącik filmowy, kącik muzyczny, rysowanki, a teraz jeszcze facefuck. Wszystko dostępne zarówno z nawigacji, jak i z tego miejsca, co na nie właśnie patrzycie (dopóki go nie usunę).

  • Seria niefortunnych zdarzeń

    Data dodania: Czwartek, 27 października 2016, 13:33
    Seria niefortunnych zdarzeń

    Mamy listopad, a wy czytacie właśnie wpis z czerwca. Poprzedni miał być jednorazowym wrzutem na szybko, żeby odreagować moje lotnicze pierdolce, ale tak się ociągałem z publikacją, że w międzyczasie zdążył się wydarzyć ciąg dalszy (właśnie go czytacie) i jeszcze dalszy, aż ze wszystkiego zrobiła się trylogia. Po trzeciej części i tak nikt mi nie uwierzy, ale chuj tam - jedziemy z "dwójką" i kończymy nudne życiówy, bo jak tak dalej pójdzie, to się nie wyrobię z wpisem noworocznym i kilkoma zajebistościami, które czekają na wypłynięcie (coś, jak gówno z szamba).

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Malaga, Tiki-Taki, Kasztanki

    Data dodania: Czwartek, 2 czerwca 2016, 02:26
    Malaga, Tiki-Taki, Kasztanki

    Jak powszechnie wiadomo, jestem aspołecznym gburem, który nie umie współżyć z innymi - ja nie lubię ludzi, ludzie nie lubią mnie, na imprezy, o ile mnie ktoś zaprosi, przychodzę w konkretnym celu i dla konkretnych osób, więc najczęściej siedzę w kącie, nie bawię się, nie tańczę ani nie rozmawiam, a jak mnie ktoś zapyta, czemu się nie uśmiecham, to odpowiadam, że mam paraliż twarzy - ale już szczególnie nie umiem współżyć z przygłupami i tłustymi, zapoconymi, sapiącymi grubasami, co nie spuszczają nawet wody po sraniu, bo przecież jaśniepan jest królem korpo i od tego jest sprzątaczka, więc pięć lat temu pizdnąłem wypowiedzenie i poszedłem na urlop, przysięgając na panią bozię, że na etat nie wrócę.

    czytaj całość »komentarze (1)
  • Życie to nie film

    Data dodania: Czwartek, 9 czerwca 2016, 15:33
    Życie to nie film

    Miałem chwilę przerwy w widzeniach z kumplem, który chyba wali w chuja i ma dziewczynę, o której mi nie mówi, bo strasznie się za siebie wziął, zaczął się ruszać, biegać i w ogóle, jak nie on.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • It's alive!

    Data dodania: Piątek, 6 maja 2016, 01:00
    It's alive!

    W obawie o utratę moich (około trzech, według statystyk) wiernych fanów napiszę to samo, co piszę zawsze po długiej ciszy/niemocy twórczej: wciąż żyję, choć na to nie wygląda. Można powiedzieć, że na chwilę dopadło mnie dorosłe życie, więc zwyczajnie nie mam czasu na swoją radosną twórczość, ale opłaciłem domenę na kolejny rok, więc umówmy się - dopóki blog działa, to znaczy, że będzie prowadzony, a wy będziecie na niego zaglądać dopóki domena nie zdechnie lub nie napiszę wyraźnie "adios".

    Korzystając z okazji mogę za to uchylić rąbka tajemnicy - cierpliwość zostanie wam wynagrodzona, bo od jakiegoś czasu pracuję nad dwoma kolejnymi opowiadaniami z serii "Zwyrolfabet" - "B, jak Bukkake" oraz "C, jak Cysta", których fabuła nie jest tak oczywista, jak tytuły, do tego w bliżej nieokreślonej przyszłości pojawią się tutaj dwa wyjątkowe wpisy, które będą wyjątkowe dlatego, że pierwszy raz w historii mojego świńskiego gnoju pojawią się filmy, które zamierzam zrobić ja sam (plus ktoś od montażu i kilku innych rzeczy, ale oni się nie liczą).

    Tymczasem zawsze możecie wziąć udział w Facefucku, w którym umieszczam różne takie i inne, na które nie trzeba tyle czasu, co na inne inne.

    komentarze (2)
  • Masu masu

    Data dodania: Czwartek, 25 lutego 2016, 17:20
    Masu masu

    Jako, że znudziło mi się programistyczne klepanie w klawisze, postanowiłem poklepać ludzi po plecach i otworzyłem jakiś czas temu poboczną działalność - salon masażu. Ale uwaga, tu zaskoczenie: takiego zwykłego masażu - nie ma ssania chuja, walenia konia ani masowania prostaty (konia walę i masuję prostatę tylko sobie, jak podczas masażu siedzę w pokoju obok, a klient o tym nie wie).

    czytaj całość »komentarze (1)
  • Kuchenne rewolucje

    Data dodania: Czwartek, 14 stycznia 2016, 03:16
    Kuchenne rewolucje

    Ponad dwa lata temu wspomniałem jednym zdaniem o historii, która wydarzyła się na pewnej imprezie. Ponieważ do dziś historia ta bawi mnie, głównego bohatera oraz każdego, kto o niej słyszy, postanowiłem w dzisiejszym odcinku kuchni pełnej niespodzianek opisać ją ze szczegółami, żeby mogła bawić też tych, którzy o niej nie słyszą.

    czytaj całość »komentarze (2)
  • T, jak Telewizor

    Data dodania: Piątek, 4 grudnia 2015, 05:45
    T, jak Telewizor

    Jakiś czas temu, zafascynowany filmem "Abecadło Śmierci", postanowiłem zrobić coś podobnego, tylko w formie pisanej. Tak zaczął powstawać zbiór opowiadań, którego tytuł roboczy to "Zwyrolfabet" (od zwyrolstwa i alfabetu, gdyby ktoś nie wiedział). Niestety - nie umiem tworzyć na siłę, ze z góry założonym scenariuszem, musi się pisać "samo" i z serca, bo inaczej wychodzi chujowo, sztucznie albo wcale, więc seria będzie powstawać bardzo długo i może nie zostać ukończona nigdy, bo tytuły są, zarysy fabuł też, tylko brakuje reszty, która jakoś się sama zrobić nie chce.

    Przed wami opowiadanie na literę "T". Długo zastanawiałem się nad jego publikacją, bo moim zdaniem jest oczywiście najlepsze ze wszystkich, które napisałem (czytaj: to jedyne opowiadanie, jakie napisałem), ale jego odbiór wśród znajomych był tak różny, że nabrałem obaw, czy po publikacji ja i mój blog nie przestaniemy być traktowani poważnie, a następna moja praca nie zostanie opublikowana na oddziale psychiatrycznym w gablocie "prace naszych pacjentów".

    czytaj całość »komentarze (1)
  • Inwestycja w rozwój osobisty

    Data dodania: Czwartek, 3 września 2015, 12:29
    Inwestycja w rozwój osobisty

    Dawno temu, będąc jeszcze gnojem, tata dał mi książkę do czytania (bardzo lubię, gdy ktoś stosuje tę konstrukcję zdania, z której wynikło właśnie, że to tata był gnojem, nie ja). Zapamiętałem ją dobrze, ponieważ był to pierwszy raz, kiedy dostałem od taty coś niezwiązanego z gwałtami, biciem dzieci i patologicznymi rodzinami, po drugie książka była ciekawa.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Liga niezwykłych dżentelmenów

    Data dodania: Niedziela, 29 czerwca 2014, 20:18
    Liga niezwykłych dżentelmenów

    Był taki film, ale teraz nie o filmie, tylko o mnie, elokwencji, asertywności i o byciu bucem. To kolejny wpis, do popełnienia którego natchnął mnie kolega, który uradowany moimi opowieściami przy piwie powiedział tak: "piszesz na tym blogu jakieś bzdury, zamiast opisywać takie zajebiste historie". No to jedziemy z "zajebistymi historiami".

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Sraka

    Data dodania: Czwartek, 22 października 2015, 10:44
    Sraka

    Nie sądziłem, że kiedykolwiek poświęcę tej osobie specjalne miejsce na blogu (chociaż w zasadzie zrobiłem to już blisko trzy lata temu), ale miałem ostatnio możliwość porozmawiać z kolegą na tematy różne, opowiedzieć to i owo, kolega usłyszał więcej historii, a ja usłyszałem: "stary, to był twój najlepszy związek, głupi byłeś, że to rozjebałeś". Cóż, przyznam uczciwie, że bywało zabawnie.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Kochaj Angelę, boś nie cielę

    Data dodania: Poniedziałek, 31 marca 2014, 22:10
    Kochaj Angelę, boś nie cielę

    Pamiętacie "Krainę Grzybów"? To teraz czas na odrobinę dobrej zabawy - czyli rzecz o tym, jak zostałem Angelą Berkel.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Załóż czopkę

    Data dodania: Niedziela, 27 września 2015, 20:52
    Załóż czopkę

    Podczas ostatniego spotkania ze znajomymi rozmowy zeszły na temat związków, byłych i obecnych, w związku z czym przypomniała mi się bardzo zabawna historyjka, po której nastąpiła zmiana tematu.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Muzycznie

    Data dodania: Czwartek, 16 lipca 2015, 16:44
    Muzycznie

    Od kilku lat siedzę i piszę swoje numery, których nikt nie chce ze mną grać, bo "za trudne", bo "za ciężkie", albo zwyczajnie "zbyt chujowe". Do pisania (dwie gitary, bas, perkusja) używam nut i MIDI, bo jako muzyczna łamaga nie umiem gitary nawet poprawnie trzymać, przez co nigdy nie miałem okazji usłyszeć tego gówna na żywym instrumencie, a pisanie odbywało się trochę w ciemno, bo MIDI lubi walić w chuja i nie brzmieć jak instrument.

    czytaj całość »komentarze (0)
  • Dobre miejsce, dobry czas

    Data dodania: Wtorek, 23 czerwca 2015, 22:25
    Dobre miejsce, dobry czas

    Moja świnia poszła sobie jakiś czas temu do ZOO - sama, bo ja akurat nie mogłem, a świnia przecież czekać nie będzie. Ciałem w ZOO, duchem jednak przy mnie, bo z myślą o mnie zrobiła kilka zdjęć, co mnie (mnie, mnie, mnie - powtórzenia i ubogie słownictwo) rozczuliło i uznałem, że muszę jej to moje niepójście jakoś wynagrodzić.

    czytaj całość »komentarze (2)
  • Prawdziwy facet nie boi się chodzić w różu

    Data dodania: Piątek, 12 czerwca 2015, 21:13
    Prawdziwy facet nie boi się chodzić w różu

    Tekst z tytułu nie jest mój - jest autorstwa człowieka, którego kiedyś poznałem, chociaż nie było mi to do życia niezbędne. Człowiek ten, poza byciem idiotą, jest również blogerem i popełnił kiedyś długi wpis o tym, że róż jest męski, mężczyźni dobrze w nim wyglądają i nie powinni się go wstydzić ani bać.

    czytaj całość »komentarze (0)

Lajkuj, bądź na bieżąco: Attention Whore na Facebooku

wróć na górę ^